|
Biżuteria, pasja i chęć tworzenia
sobota, 12 lutego 2011
Wszystko się zmienia - my, świat, pogoda więc blogi też mogą ;-)
Po kilku nieudanych próbach wymiany loga poddałam się i zdecydowałam, że pora się przenieść. Teraz będę TU O czym będzie nowy blog? Właściwie o wszystkim, ale na pewno nie będzie już biżuterii. Decyzja nie łatwa dla mnie, ale myślę, że jedyna słuszna w tej sytuacji. Zapraszam zatem jeszcze raz wszystkich, którzy chcą obserwować moje dalsze poszukiwania, a myślę, że będzie ich sporo zanim znów znajdę coś co mnie równie wciągnie jak srebro i kamyczki. Pozdrawiam i do zobaczenia w nowym miejscu http://magia-annaz.blogspot.com/ Ania
środa, 26 stycznia 2011
Dziś nowe "karteluchy"
Pierwsza miała być tandetnie walentynkowa ;-) nic tylko dodać napis "I love you" . Druga "subtelnie" mówić o uczuciach, trzecia przypominać magiczny ogród, a czwarta miała być słodka i grzeczna, jak to na misia przystało. A teraz powinno nastąpić moje długie narzekanie, o zawiłości przepisów, miłych paniach w urzędach i całym szeregu spraw podobnych, ale .... podaruję Wam to. Ani Wasze ani moje nerwy mogą tego nie przetrwać, więc napiszę tylko krótko: miłego wieczoru
czwartek, 13 stycznia 2011
poniedziałek, 10 stycznia 2011
Wybaczcie, ale muszę. Tyle myśli kotłuje się we mnie, tyle niespełnionych planów. Może to nadmiar wolnego czasu, może desperacja w szukaniu/pytaniu/proszeniu. A może magiczna 30 zbliżająca się wielkimi krokami.
Słucham staroci i próbuję sobie cokolwiek poukładać. Nie takie miało być moje życie, nie takim je widziałam kilka/kilkanaście lat temu. W koszmarach mi się nie śniło, że tak upokarzające może byc szukanie pracy. Jakaż to była radość jak dostałam się na studia, a jaka jak je skończyłam, a teraz ? Mam dyplom i chyba go sobie nad łóżkiem powieszę, żeby o nim nie zapomnieć... Karola niedługo pójdzie do szkoły, jak mam dziecku tłumaczyć żeby się uczyło? Po co? żeby była bezrobotną jak mama... Mi powtarzano " ucz się, żeby COŚ osiągnąć" Tylko czym jest to COŚ? Bo ja mam tylko satysfakcję, ale chleba za to nie kupię... Znacie tą reklamę ? Doprowadza mnie do furii, bo nie wiem czy ze mną coś nie tak, czy żyję w miejscu całkiem oderwanym od rzeczywistości. Kilka dni temu coś znalazłam, myślałam, że to może być jakakolwiek szansa dla mnie. Dziś zadzwoniła do mnie Pani i mówi" Pani ma studia, my nie możemy już nic pani zaoferować" No jasne. idę sobie popłakać w jakimś kącie...
środa, 05 stycznia 2011
Przede wszystkim to witajcie w nowym roku. Życzę wszystkim by był lepszy niż poprzedni.
Dziś będę narzekać... Ale zacznę od rzeczy przyjemnych. Pochwalę się i podziękuję Monice za śliczności jakie wygrałam w jej candy. Zdjęcie z jej bloga, ja nie zdążyłam zrobić zanim zużyłam/zjadłam/wykorzystałam ;-) ![]() A teraz już mniej fajnie. W kiepskiej formie zaczęłam ten rok. Silnie zaczął mi doskwierać brak pracy, albo po prostu w końcu do mnie dotarło, że nie wiem co mam robić dalej ze swoim życiem ... Miałam plan, ale... no właśnie jakieś panie w urzędzie najwidoczniej stwierdziły, że to był zły plan. Sama sobie nie poradzę, nie w sytuacji, gdy ledwo wystarcza na to co nie zbędne. A tak mi brakuje biżutków. W szale smutków udłubałam mizerne trzy pary, z czego jeszcze jedne popsułam :-( To tak ku przestrodze - nie wrzucajcie spękanych kamyczków do oksydy. U mnie niebieski agat wygląda później tak: Z niebieskiego, jak widać nie wiele zostało. Teraz jeszcze dwie pary- te nie zepsute przeze mnie, ale i nie porywające. Ale z tego co jeszcze wygrzebałam w kuferku więcej się nie dało. Zrobiłam jeszcze kilka kartek, ale nawet zdjęć mi się nie chciało robić, mam tylko dwie. i jeszcze mój pierwszy "Arlekin" który, podobnie jak agatowe kolczyki, zostanie ze mną, bo ... też go popsułam :-( Składając go naderwałam zagięcie bazy. To na tyle moich żali, mam nadzieję, że Wy macie się lepiej ode mnie. Pozdrawiam |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Podglądam - scrap
Podziwiam
Kontakt: GG 3278378
Darmowe Ogłoszenia Candy:
|